DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE cover art

DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE

DZIEŃ DOBRY, TO JA! ROZMOWY INNE NIŻ WSZYSTKIE W RADIU KIELCE

By: Radio Kielce
Listen for free

About this listen

Audycja „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” to autentyczne, osobiste i pełne inspiracji wywiady. Na antenie Polskiego Radia Kielce spotykamy się z wyjątkowymi osobami związanymi z województwem świętokrzyskim: artystami, muzykami, politykami, sportowcami oraz ludźmi, którzy mają do opowiedzenia niezwykłe historie. To nie tylko wywiady – to spotkania, które poruszają ważne tematy, pokazują różne perspektywy i odsłaniają osobiste przekonania naszych gości. A słuchacze zostają z pytaniami o ich własne życie, wartości i wybory. „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” to audycja łącząca lokalność regionu świętokrzyskiego z uniwersalnymi wartościami. Tworzy przestrzeń do rozmów, które zostają ze słuchaczami na długo. Premierowe odcinki – w niedziele po godz. 10 na 101.4 MHz oraz na radiokielce.plRadio Kielce Art Relationships Social Sciences
Episodes
  • Kamil Pacholec: Chopin fascynuje wszystkich
    Jan 11 2026
    Kamil Pacholec, rocznik 1998, mimo młodego wieku osiągnął już bardzo wiele w sztuce, którą uprawia. W 2021 roku został finalistą XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego imienia Fryderyka Chopina. Będąc gościem audycji „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” przyznał, że nie zastanawiał się nad liczbą nagród, które posiada. - Skupiałem się zawsze na artystycznych celach. Wiem, nagrody są miłe, ale ile ich mam, można policzyć na palcach obu rąk. Ta najważniejsza to oczywiście finał Konkursu Chopinowskiego. To było ogromne przeżycie dla młodego człowieka – mówi pianista. Na pytanie, jak koncentruje się przed występami odpowiedział, że stara się odcinać od konkursowej atmosfery. Tak było przynajmniej w trakcie konkursu w 2021 roku. - Byłem odcięty od mediów, tylko ćwiczyłem i miałem duże wsparcie rodziny. Przecież te wszystkie informacje, które pojawiają się w mediach, jacy jesteśmy, może to wpływać deprymująco. Jeśli chodzi o występy, to trzeba doświadczyć pewnej ich ilości. Stres pojawia się na kilka dni przed występem, ale już w trakcie koncertu skupiam się wyłącznie na muzyce – stwierdził. Kamil Pacholec przypomniał, że zwycięzca edycji konkursu z 2021 Bruce Liu powiedział w jednym z wywiadów, że grając wyobraża sobie publiczność, jako owoce. - Ale ja, nie mam żadnej metody na skupienie, mówił gość Radia Kielce. Przyznał także, że irytują go – przed wejściem na scenę - rozmowy na tematy przyziemne. - Nie pozwalają się dokładnie skupić i wejść mentalnie do świata muzyki - dodał. Pianista przed swoim recitalem często sięga po twórczość ulubionych kompozytorów, na przykład Artura Rubinsteina. Wymaga tego również proces nauki i studiów. To również pomaga na spojrzenie z innej perspektywy na muzykę Chopina. Młody kielczanin przyznał, że Artur Rubinstein znalazł w życiu coś co dawało mu radość tworzenia i tym i oddychał na co dzień. To ważne, by mieć inspirację. Pianista przypomniał, że w trakcie jego koncertu w Carnegie Hall w Nowym Jorku miał przyjemność spotkać się z córkami Artura Rubinsteina, jego idola. Było to bardzo symboliczne i znamienne. Kamil Pacholec zdradził, że kiedyś – ku przerażeniu nauczycieli muzyki - uwielbiał jeździć na deskorolce. Na co dzień uprawia pływanie, gra w tenisa stołowego i biega. Marzy o tym, aby kiedyś wrócić do czynnego uprawiania sportu. Tak, jak to było kiedyś. Wspominając dzieciństwo Kamil Pacholec zdradził, że jego przygoda z muzyką zaczęła się w momencie, gdy w prezencie otrzymał od rodziców książeczkę z dołączoną klawiaturą. I to był początek przygody z muzyką. Potem przyszedł czas na próby komponowania własnych utworów i zauroczenie Fryderykiem Chopinem. - Czytałem o nim książki, próbowałem nawet naśladować jego pismo, podpisy. Moim zdaniem Chopin to kompozytor, który fascynuje wszystkich. Tych, którzy całe życie jego studiują i tych, którzy stykają się z nim po raz pierwszy. Dla mnie to był geniusz kompozytorski, a jego muzyka wciąż bardzo wielu porusza - powiedział Kamil Pacholec. - Dlatego udało mi się odnowić fortepian z 1850 roku, który pozostał w rodzinnym domu w Kielcach, aby w inny sposób doświadczyć muzyki Fryderyka Chopina - dodaje. W tym roku Kamil kończy studia doktoranckie w USA i zamierza podróżować nie tylko pomiędzy Kielcami i Miami. - Marzę o tym, aby muzyka grała rolę główną w moim życiu – stwierdził Kamil Pacholec.
    Show More Show Less
    32 mins
  • Włodek Pawlik - kompozytor, pianista, jazzman
    Jan 4 2026
    Włodek Pawlik należy do tych artystów, których biografia wymyka się prostym kategoriom. Laureat nagrody Grammy, uznany pianista i kompozytor jazzowy, a zarazem uważny obserwator codzienności, wciąż potrafi zaskakiwać opowieściami, które prowadzą daleko poza scenę koncertową. W najnowszej rozmowie w Radiu Kielce artysta odsłania mniej znane wątki swojego życia – od sportowych pasji po osobiste historie splatające muzykę z losem innych ludzi.Włodek Pawlik wspomina w rozmowie z dziennikarzami Radia Kielce moment, kiedy jako pianista miał zagrać kompozycję Fryderyka Chopina na otwarciu Mistrzostwa Świata w Piłce Siatkowej w 2022 roku, które odbywały się w Polsce.- Fortepian znajdował się na platformie na wysokościach. W hali tysiące ludzi i niewyobrażalny hałas. Kiedy tam wszedłem byłem przekonany, że tłum zagłuszy muzykę. Na boisku w tym samym czasie choreografowie przygotowali taniec, balet. I kiedy zacząłem grać, a oni zaczęli tańczyć, to stało się coś niesamowitego. Cisza. Jakby ktoś wyłączył w jednej chwili te tysiące osób. Po występie brawa. Wtedy pokochałem polską siatkówkę – wspomina.Zanim jednak fortepian stał się jego naturalnym środowiskiem, Pawlik poważnie myślał też o piłce nożnej.- Jako nastolatek byłem trampkarzem KSZO Ostrowiec i trener widział nawet we mnie potencjał. To były dwa lata, siódma i ósma klasa podstawówki. W domu jednak królowała muzyka, tata skrzypek, mama śpiewaczka Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk. Wybór drogi muzycznej wydawał się naturalny.Jego życie artystyczne przeplata się z osobistymi relacjami. W jednej z opowieści Włodek Pawlik wraca do poszukiwań polskich korzeni amerykańskiego jazzmana i przyjaciela Randy’ego Breckera, w które zaangażował się razem z żoną i lokalnym historykiem. W tle pojawia się wątek choroby jego brata Michaela – białaczki i poszukiwań dawcy szpiku kostnego.- Szukaliśmy kogoś z odpowiednim „kodem” genetycznym. Wiedzieliśmy tylko, że jego korzenie sięgają Suchowoli na Podlasiu. To tam trafiliśmy z żoną Jolą. Chociaż kościół, gdzie planowaliśmy pytać był zamknięty, to pomógł nam tata uczennicy żony, pan Gabriel. Bez trudu rozczytał amerykański fax z fonetycznym zapisem nazwiska przodków Michaela i Randy’ego. Nazywali się Tykoccy i pochodzili z Tykocina.Tykocin dla muzyków był inspiracją płyty: „Nostalgic Journey: Tykocin Jazz Suite”. Płyta ta zrobiła furorę w Stanach Zjednoczonych. Kolejna płyta „Night in Calisia” przyniosła Kielczaninowi nagrodę Grammy w kategorii Best Large Jazz Ensemble Album.Włodek Pawlik urodził się w Kielcach i przez pierwsze 2 lata tu mieszkał, jednak późniejsze dzieciństwo spędził w Ostrowcu Świętokrzyskim. Ukończył średnią szkołę muzyczną w Kielcach. Absolwent klasy fortepianu Barbary Hesse-Bukowskiej warszawskiej Akademii Muzycznej oraz Wydziału Jazzowego Hochschule fur Musik w Hamburgu.
    Show More Show Less
    43 mins
  • Magdalena Idzik, śpiewaczka z papierami do kierowania widłowymi wózkami
    Dec 28 2025
    Pochodząca z Kielc śpiewaczka przyznała, że musiała przejść egzaminy uprawniające ją do wykonywania takich czynności, jak praca na dużych wysokościach oraz obsługa widłowych wózków. Były one konieczne do wykonywania niektórych partii solowych podczas przedstawień. Przy „Requiem” Verdiego natomiast była ponad dwie godziny na scenie. I – jak dodała artystka – była to bardzo męcząca rola. W „Madame Butterfly” śpiewała pięć metrów nad sceną, będąc zabezpieczona pasami samochodowymi.Mezzosopranistka zaczynała naukę śpiewu w klasie Zofii Zamojskiej. To pod jej kierunkiem przywiozła z Ogólnopolskiego Konkursu Młodych Śpiewaków z Wrocławia drugą nagrodę. Równocześnie chodziła do klasy o profilu sportowym w Liceum Stefana Żeromskiego w Kielcach. Trenowała biegi przez płotki. I miłość od sportu i jego uprawianie pomaga jej cały czas w zawodowym życiu. Dzisiaj już nie trenuje biegania przez płotki, ale systematycznie chodzi na siłownię i pływalnie.Z nastoletnich lat Magdalena Idzik przypomniała wizytę u ortodontki, której bardzo się bała. Zamiast wspomóc zlikwidowanie sporej diastemy, specjalistka stwierdziła, że po co to robić. Z niej i tak artystki nie będzie!Magdalena Idzik zdradziła także sposób na utrzymanie głosu w dobrej formie. W trakcie rozmowy stwierdziła: głos musi się wysypiać, trzeba o niego dbać poprzez odpowiednią dietę i nie pić czerwonego wina, bo zawarty w nim barwnik osadza się na strunach.

    Ten zawód wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń. Trzeba wiedzieć, że jednego dnia śpiewasz we Włoszech, a już następnego jesteś w Londynie, albo Berlinie.
    Zresztą z podróżami gość audycji „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” ma również wiele wspomnień. Występując w Japonii przeżyła trzęsienie ziemi. Zdarzyło się to już w trakcie widowiska. „Patrzyłam z niedowierzaniem, co działo się na widowni” – mówiła. Do foteli przyczepione były worki na buty i kiedy doszło do drgań, worki lewitowały, ale ich właściciele spokojnie słuchali opery.Magdalena Idzik wspomniała także spotkanie z Andreą Bocellim. Włoski tenor zapukał do jej pokoju hotelowego i zapraszając ja na kolację stwierdził: świetnie wyglądasz!Swoim podopiecznym z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie tłumaczy, że bycie śpiewakiem to piękna, ale wymagająca poświęceń rola. I zadaje im pytanie: czy wiedzą, na co się decydują?

    Magdalena Idzik na scenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej zadebiutowała w spektaklu Śpiewnik domowy Moniuszki w reżyserii Marii Fołtyn. W swoim zróżnicowanym repertuarze artystka ma wiele partii mezzosopranowych, m.in. w takich operach jak: Eugeniusz Oniegin Czajkowskiego, Jaś i Małgosia Humperdincka, Straszny dwór, Hrabina Moniuszki, Wesele Figara, Czarodziejski flet Mozarta, Krakowiacy i Górale Kurpińskiego, Łucjaz Lammermooru Donizettiego, La Rondine, Madame Butterfly Pucciniego, Podróż do Reims Rossiniego, Salome R. Straussa, Carmen Bizeta, Rigoletto Verdiego.

    Ważnym wydarzeniem w karierze śpiewaczki był udział w wykonaniu Requiem Mozarta podczas uroczystego koncertu dla królowej belgijskiej Fabioli w 5. rocznicę śmierci króla Baudouina.

    Prywatnie Magdalena Idzik ma syna, którego wychowuje wspólnie z mężem. O rodzinie nie rozpisuje się w social mediach, wyjaśniając, że jest granica, której nie pozwoli przekroczyć nikomu.
    Show More Show Less
    36 mins
No reviews yet
In the spirit of reconciliation, Audible acknowledges the Traditional Custodians of country throughout Australia and their connections to land, sea and community. We pay our respect to their elders past and present and extend that respect to all Aboriginal and Torres Strait Islander peoples today.